Dla odrobiny zmiany klimatu na blogu przedstawiam Wam kilka zdjęć portretowych małej Ewy, wielkiej modelki:D Na początku prawdopodobnie występowała pewna nieufność do fotografa, trzeba więc było odrobinę się z nim oswoić.


Lecz już po chwili można było zwolnić swojego bodyguarda i rozwinąć skrzydła w trudnej sztuce modellingu.






Na koniec jeszcze zdjęcie z bratem; czy ja muszę? a co tam niech i on ma:D.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz